|
Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem znów wywołuje ogólnonarodową dyskusję na temat profilaktyki i leczenia choroby nowotworowej. Oczywiście, większość artykułów i audycji skupia się na stale rosnącej liczbie zachorowań na nowotwory złośliwe i konieczności zwiększania nakładów na coraz bardziej skomplikowane i kosztowne metody leczenia. Informacje takie niestety znajdują potwierdzenie w codziennej praktyce lekarskiej, a każdy z nas ze zdziwieniem uświadamia sobie, że coraz większa liczba krewnych i znajomych zawiera nie całkiem dobrowolną znajomość z lekarzem onkologiem.
Z konieczności więc, środki masowego przekazu, mając do dyspozycji ten jeden dzień w roku, by zwrócić uwagę społeczeństwa na problematykę onkologii skupiają się na możliwościach zdiagnozowania i wyleczenia jak największej liczby chorych. Jednakże idea Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem nie polega na zorganizowaniu ogólnopolskiej kampanii zdobywania funduszy na diagnostykę i leczenie. Dzień taki potrzebny jest po to, by zwrócić uwagę społeczeństwa na to, co my sami możemy zrobić, by zminimalizować ryzyko zachorowania na nowotwór lub też zdiagnozować stany grożące rozwojem nowotworu zanim ujawni się w pełni agresywna inwazyjna choroba. To od nas, a nie od ministra zdrowia czy prezesa NFZ zależy, czy po stwierdzeniu któregoś z poniższych objawów :
- guzek ( zgrubienie tkanek ), - niegojące się lub nawracające owrzodzenie, - niefizjologiczne krwawienie z otworów naturalnych, - nieprawidłowe wydzielanie i wydalanie (upławy, krwiomocz), - zaburzenia czynności narządów ( chrypka, zaburzenia połykania), - wzrost, zmiana koloru i struktury znamion i brodawek skórnych, - zmiany w normalnym funkcjonowaniu przewodu pokarmowego (zaparcia, biegunki naprzemiennie z zaparciami), zgłosimy się do lekarza na dalsze badania i ewentualne leczenie, czy też zbagatelizujemy sprawę usprawiedliwiając się podobnym obrazem powszechnie występujących niegroźnych schorzeń. Lekceważąc objawy tzw. niepokoju onkologicznego, dajemy nowotworowi przyzwolenie na dalszy nieskrępowany rozwój, a wtedy znajomość nawet najbardziej wysublimowanych metod leczenia nie wpłynie na poprawę rokowania. Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem przypomina nam również jak ważne jest pielęgnowanie więzi rodzinnych. Z pozoru nudna wizyta u cioci pomoże uświadomić nam, że w naszej rodzinie podejrzanie często stosunkowo młodzi ludzie lub większa ilość krewnych zapadała na tajemnicze choroby, a gdzieś w tle padały budzące grozę słowa rak piersi czy np. rak jelita grubego. Jeżeli w naszej rodzinie:
- nowotwór złośliwy rozpoznano u 2 lub więcej członków rodziny, - nowotwór złośliwy rozpoznano u członka rodziny liczącego mniej niż 50 lat, - u kilku członków rodziny wystąpił ten sam rodzaj nowotworu złośliwego, - u jednej osoby w rodzinie pojawił się więcej niż 1 typ nowotworu, - u więcej niż 1 członka rodziny pojawił się rzadki typ nowotworu złośliwego, pamiętajmy, że nasza rodzina jest zagrożona występowaniem dziedzicznych nowotworów złośliwych. Wtedy dla własnego bezpieczeństwa wskazane jest regularne zgłaszanie się na tzw. badania przesiewowe (czyli dotyczące osób zdrowych) celem jak najwcześniejszego wykrycia ew. ognisk raka, zanim spowodują one jakiekolwiek niekorzystne zmiany w naszym samopoczuciu. W Polsce najszerzej stosowane są badania przesiewowe w kierunku raka piersi, raka szyjki macicy ,raka jelita grubego, czy raka prostaty. Badanie te należy powtarzać w określonych odstępach czasowych, pamiętając, że ryzyko zachorowania na chorobę nowotworową towarzyszy nam przez całe życie, a prawidłowy wynik 1 czy 2 kolejnych badań wcale nie wyklucza możliwości zachorowania za 5 czy 10 lat. Również czarowna świadomość młodego wieku, czy dotychczas końskiego zdrowia nie chroni nas przed możliwością zachorowania i z równą starannością musimy wyjaśniać podejrzane objawy zarówno seniorów jak i najmłodszych dzieci. Istotnym elementem naszej prywatnej walki z rakiem powinno być przyjęcie takiego stylu życia, który praktycznie wyeliminuje możliwość zachorowania na nowotwór. Mnóstwo laboratoriów naukowych na całym świecie zajmuje się określaniem i ustalaniem sposobu eliminacji tzw. czynników kancerogennych (czyli prowadzących do rozwoju choroby nowotworowej). Na podstawie wieloletnich obserwacji American Cancer Society opracowało listę zaleceń, które wprowadzone do codziennego użytku mogą nas uchronić przed rozwojem choroby : - przez całe życie utrzymuj odpowiednią masę ciała ( BMI ), - prowadź aktywny fizycznie sposób życia, - stosuj zdrową dietę opartą na pokarmach roślinnych, - ogranicz spożycie napojów alkoholowych, - wyeliminuj palenie tytoniu. Oczywiście powyższe zalecenia wymagają od każdego z nas odrobiny wysiłku i samodyscypliny. Poza tym rzesza sceptyków może zawsze domagać się matematycznych dowodów określających np. jaka ilość warzyw w diecie zapobiega rozwojowi nowotworu i ile godzin wysiłku fizycznego dziennie ma działanie przeciwnowotworowe – a tego niestety jak dotąd nie ustalono.
Pamiętajmy, że nowotwór wcześnie wykryty jest uleczalny, a od naszej dyscypliny i rozwagi może zależeć nasze życie.
Informacja została opracowana przez:
lek. med. Dorotę Imielską – Zdunek lekarza radioterapii onkologicznej |